22 BLOG NA WIERZBOWEJ - marzec 2011

nasze bloki po przeciwnej stronie Wawelu - balon i my
2009 - czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010 - styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
www.antoniorzech.friko.pl KONTAKT
|
WTOREK 1 MARCA - pamięć o żołnierzach powojennego podziemia.
"ponieważ żyli prawem wilka...
przegrali dom swój w białym borze
Zbigniew
Herbert
Wilki
----------------- ŚRODA 2 MARCA ARCHITEKTURA 1
Grecy swoje budowle, świątynie i teatry doprowadzili do perfekcji na trzy różne sposoby joński, dorycki i koryncki.
To, co u nich powstawało w ciągu wieków i oddzielnie, Rzymianie bez skrupułów składali w jedną całość (Koloseum).
W następnych stuleciach wszystko to było ciągle przekształcane. Stawiano niebotyczne wieże, budowano coraz większe kopuły, zdobiono fasady a barokowe kolumny skręcały się jak łodygi pnączy.
W XX wieku budowniczowie całkowicie zrywają z przeszłością. Powstają nieme i głuche pudła ze stali, betonu i szkła. Karykaturą są tu nasze blokowiska.
Ogołocenie to nie trwało zbyt długo. Już w roku 1964 Robert Venturi wybudował dom dla swojej matki, w którym powrócił do prostych form historycznych. Jego fasada to jakby wycięty z tektury symbol domu.
Od wcześniejszych przekształceń odróżnia go głębia ingerencji. Venturi rozciął swój dom na pół a w szczelinę wstawił wąski blok. Nad pustym wejściem zawiesił ślad łuku z dawnych portali. Mamy tu także trzy całkiem różne okna, połączone ze sobą poziomymi liniami. Powstała prosta i zabawna składanka, harmonijna chociaż bez łatwej symetrii, pokazująca jak z tradycji wyrasta to co nowe.
--------------------- CZWARTEK 3 MARCA
Nie byłem pewien czy orzeszki, które zostawiam w rozwidleniu konarów sosny, zjadają wiewiórki. Dziś pod drzewem znalazłem puste łupinki. Nikt inny jak tylko one, nie potrafi tak sprawnie dobrać się do środka. A wiec teraz już wiem, że na pewno dokarmiam wiewiórki.
PS. "Dziadek do orzechów" pojawił się w Encyklopedii Powszechnej Orgelbranda w roku 1901. Wcześniej były to orzechołomy, zęby, ciskawki, stryszki, kleszczyki i tłuczki.
------------------------- PONIEDZIAŁEK 7 MARCA ARCHITEKTURA 2
W domu Venturiego (zobacz wyżej) można już dostrzec zaczątki dwóch następnych mód w budownictwie. Jedna z nich to zabawa elementami z przeszłości. Grupowanie tradycyjnych fragmentów w najdziwniejszych zestawieniach. Wszystko po to, aby zwrócić uwagę widza. Zobacz Piazza d'Italia w Nowym Orleanie projekt Charles Moore 1976.
Druga moda to podważanie podstawowych reguł budowania. Dom może się tu składać z kilku różnych budowli. Ściany w nim są pochyłe albo pękają, filar się przewraca i staje się (kładzie się) balustradą a pozostała po nim szczelina, prowadzi do pokoju położonego piętro niżej. Zobacz MIT Stata Center, projekt Frank Gehry 2004 lub dom towarowy BEST 1978.
Marek Warchoł, Architektura wyczerpania
------------------ WTOREK 8 MARCA
Co pewien czas odwiedzają mnie goście z innego świata. Były już dwie panie z Biblią. Był ksiądz po kolędzie. A w wieczór Trzech Króli zapukał chłopiec z szopką. Ponieważ fałszował niemiłosiernie, wziąłem skrzypce i razem odśpiewaliśmy "Do szopy".
Wiele lat temu, podobnie jak on, zarobiłem moje pierwsze pieniądze. U najbliższego sąsiada pod oknem, głośno wyrecytowałem "panie gospodarzu, pani gospodyni, pozwolicie kolędować?" i zamiast śpiewać dalej, przezornie czekałem aż ktoś wyjdzie i najpierw nam zapłaci.
Gdy wczoraj zobaczyłem pod drzwiami dwóch chłopców ubranych w czarne garnitury, próbowałem zgadnąć: - Świadkowie Jehowy? - Nie. - Mormoni? - Tak.
Dobrze znam ich opowieści o cudownej prehistorii Ameryki, które spisane na złotych płytach, Moroni zakopał na wzgórzu Cumorah. Poprosiłem więc posłańców z Salt Lake City aby, jeśli naprawdę chcą zrobić coś dobrego, wrócili do swojego kraju i porozmawiali ze spółką Manchester tą, która zamierza odebrać mi mieszkanie.
PS. Kolędowanie z gwiazdą pod oknami nazywaliśmy "chodzeniem po szczudrakach". To nazwa przedchrześcijańska. W ostatni wieczór roku zwany szczodrym albo szczodrakiem, chłopcy chodzili po domach i smarowali szyby lemieszką, tradycyjną potrawą z prażonej mąki. Wróżyło to dostatek. A samo słowo szczodry ma swe źródło w dzieleniu się bogactwem. I nas szczodrze częstowano słodyczami.
------------------ ŚRODA 14 MARCA
W ubiegłym roku 22 marca zanotowałem, że pierwszym kwiatkiem jaki zakwita w Skałkach jest pięciornik wiosenny.
To prawda ale tylko jeśli chodzi o kwiaty większe. Dziś w trawie znalazłem ledwie widoczne maleństwo i to ono ma palmę pierwszeństwa bo może zakwitnąć nawet w styczniu. Nazywa się gwiazdnicą choć to raczej gwiazdeczka. Można ją jeść jak sałatę i smakuje też ptakom.
---------------------- CZWARTEK 17 MARCA ARCHITEKTURA 3
Obecnie architektów ogranicza jedynie ich wyobraźnia. Powstają więc domy, które są monstrualnymi rzeźbami. Każdy z projektantów ma własny styl. Urodzony w Łodzi, Daniel Liebeskind tworzy dzieła poetyckie ale także trochę pompatyczne. Domy Irakijki Zahy Hadid są przepiękne plastycznie i ekstrawaganckie. Wyrastają z otoczenia jakby teren na którym stoją nagle oszalał.
W Krakowie nie ma jeszcze ani jednej takiej domorzeźby. Jej zarys można dostrzec w Centrum Manggha, którego dach naśladuje fale Wisły.
Tuż obok nas, kopią już pod fundamenty najbardziej niezwykłej podwawelskiej budowli. Kształtem przypomina masywne, pudło maszyny do pisania. Jej twórca, Krzysztof Ingarden, autor japońskiego Centrum i Pawilonu Wyspiańskiego, zawsze dba o efektowność elewacji. Tutaj będzie to ceramiczna mozaika. Całość jasna i kolorowa ma błyszczeć w świetle jak ogromny kryształ.
------------------ PIĄTEK 18 MARCA ARCHITEKTURA 4
Gmach ten powstaje u wylotu ulicy Twardowskiego. Na drugim jej końcu stoi rudera z czterema drewnianymi wychodkami a idąc prosto dalej w Skałki dojdziemy do groty, takiej jak ta, w której ponad sto tysięcy lat temu mieszkali ludzie. W pół godziny można przejść całą historię budownictwa.
Jak na tym tle wyglądają nasze bloki?
Na zdjęciu satelitarnym zarys osiedla przypomina ślimaka albo strażacki kask. Jego górny łuk to w rzeczywistości ogromny półkolisty blok, jakby fragment rzymskiej areny. Podstawą zaś są trzy niższe domy. Ponieważ półkole jest wysokie, aby zachować harmonię z niskimi budynkami, nad czwartym piętrem utworzono uskok, który oddziela następne piętra tak jakby to były dwie różne, nałożone na siebie budowle. (Zobacz pierwsze zdjęcie u góry).
Częściowo drewniana, ekologiczna elewacja, której nie zasłaniają przeszklone balkony, pięknie współbrzmi z białym tynkiem. Jeden z narożników jest półokrągły, podobnie jak zaokrąglone ściany przy wejściu, co nadaje całości łagodny charakter.
Gdy w końcu kiedyś nasze osiedle zostanie uporządkowane, będzie przykładem niebanalnej i pięknej zabudowy.
-------------------------- PONIEDZIAŁEK 21 MARCA SKAŁKI
kora buka ------------------- WTOREK 22 MARCA
Gdy skończyłem pierwszą klasę, wysłano mnie na kolonie w Bieszczady. Tam na przerwie obiadowej, składając litery w każdym dłuższym słowie, codziennie czytałem książkę. Pamiętam z niej tylko tyle, że pies porwał szmacianą lalkę a potem ona tańczyła na katarynce.
Balbisia to taki grzeczny Pinokio w czerwonej spódniczce co każdemu przynosi szczęście. Wtedy była dla mnie tylko przypadkowo spotkaną lalką ale to od niej zaczęła się ta podróż bez końca.
Właśnie kupiłem sobie moją pierwszą w życiu przeczytaną książkę.
Janina Broniewska, Historia gałgankowej Balbisi
------------------ ŚRODA 23 MARCA
Dickinson i Konopnicka stały w jednym rzędzie. Dickinson z prawej, Konopnicka z lewej. Tam zaś gdzie regał objawiał krawędzie, z mroku wyłaniał się wyryty w drzewie znak serca i dwa inicjały płoche. To była mała gminna biblioteka. Nie znała Pounda, Eliota, Stachury ledwie dwa tomy / z tej niebieskiej serii. Dlatego muszę kolorować trochę.
Marta Podgórnik, Poemat nagrodzony nagrodą K.
PS. W podobnej bibliotece pani nauczycielka, zaraz po Historii gałgankowej Balbisi, pożyczyła mi Martwe dusze Mikołaja Gogola.
---------------------- CZWARTEK 24 MARCA
Widok na Wawel - przy ul. Konopnickiej, tej z wiersza powyżej. 100 metrów dalej na Osiedlu Podwawelskim, stoi jej pomnik.
------------------- WTOREK 29 MARCA
Posłowie pracują nad projektem prawa, które ma chronić przed nieuczciwymi deweloperami.
1 - Umowa będzie zawierana u notariusza. 2 - Roszczenia kupującego mają być wpisane do księgi wieczystej. 3 - Wpłacane zaliczki będą ubezpieczone, gdy więc deweloper zbankrutuje, budowę będzie można dokończyć za pieniądze ubezpieczyciela. 4 - Rachunki powiernicze powinny być zapisane w umowie między bankiem, inwestorem i kupującym a nie tak jak teraz, tylko między tymi dwoma pierwszymi.
Jest także propozycja aby budowę mógł dokończyć syndyk.
PS. W Szwecji zakazana jest sprzedaż inwestycji, która się dopiero rozpoczęła.
Jakie to proste a na uchwalenie tych paru zasad, trzeba było czekać ponad 20 lat!
----------------- ŚRODA 30 MARCA
W Skałkach znów
zakwitł
pięciornik wiosenny
|
|
|