|
------------------------------
WTOREK 1 PAŹDZIERNIKA
Dach nad głową.
Cztery ściany.
Własny kąt.
Część za całość.
Niektórzy twierdzą, że
większość słów to zamienniki innych pojęć
(G. Lakoff,
M. Johnson).
Anna Wierzbicka
przetłumaczyła przypowieści z Ewangelii, używając tylko
kilkudziesięciu wyrazów, których rozumienie jest nam
wrodzone.
W
mojej fraszce z poprzedniego miesiąca nie chodziło
jednak o figurę retoryczną zwaną synekdochą,
tylko o nasz sport narodowy: szukanie dziury w całym i
patrzenie przez nią na świat.
Ktoś może być bohaterem, ale wygrzebali mu brud zza paznokci
i babrają się w nim bez końca.
W Kościele miliony ludzi
odnajduje Przejście na drugą stronę a tu
uczepili się kilku purpuratów nie na swoim miejscu i jednego zakonnika na
dodatek.
Takie nasze pars pro toto.
----------------------------
ŚRODA 2
PAŹDZIERNIKA
u sąsiadów
dach nad
głową, cztery ściany i kąt gotowy
-----------------------------
PIĄTEK 4 PAŹDZIERNIKA
ZDANIE
WYŚNIONE
Gdybym kiedyś
oddawał dom do naprawy, byłoby to
w Nowy
Rok, wtedy każda godzina w nim byłaby nowa.
-----------------------------
SOBOTA 5
PAŹDZIERNIKA
SŁOWA, KTóRYCH
NIE MAMY
Często po
wyjściu z domu nie pamiętam, czy zamknąłem drzwi?
Jeśli jestem jeszcze na schodach, wracam, by to sprawdzić.
Przydałoby mi się osobne słowo na ten niepokój.
W językach
inuickich (Eskimosi) lęk, który każe wyjść i zobaczyć, czy ktoś nie
nadchodzi to: IKTSUARPOKT.
YOPUTKA mówią
po ulwańsku, gdy czują, że coś im łazi po skórze.
Duńczycy boją się, że piwa braknie:
OLFRUKT.
Niemcy
tęsknią za podróżą: FERNWEH,
albo się
przed nią
niepokoją: REISEFIEBER.
Na Hawajach
drapanie się po głowie, by sobie coś przypomnieć nazwano
krótko: PANA PO'O.
Szwedzkie:
NJA zaprzecza logice zero-jedynkowej i znaczy coś
między tak i
nie. Natomiast MANGATA - ścieżka ze światła księżyca na wodzie, to
czysta poezja.
Albo
japońskie: KOMOREBI - promienie słońca wśród drzew w
lesie.
Tam też o
kobiecie ładniejszej od tyłu
mówią: BAKKUSHAN .
Szkoda, że nie
mamy małej rosyjskiej: PACZIEMUSZKI,
która ciągle tylko pyta pacziemu? (dlaczego?)
Mogłaby to
być: pocioszka (po cio?) albo pytajek?
cd. niżej
----------------------------
ŚRODA 9
PAŹDZIERNIKA
Słowa, które
wyglądają jak jeden wyraz, są często złożeniami. I
tak man-gata to księżyc plus
droga
a ol-frukt
= piwo + strach. Nja
składa się z nej (nie)
i ja (tak), po
dwie litery z każdej partykuły i wspólne "j".
Podobnie jest
w fern-weh i reise-fieber.
Jedno słowo
w językach indiańskich czasem trzeba tłumaczyć całym
zdaniem.
Składanie
nowych pojęć z kilku innych najlepiej widać w języku
chińskim. Tam każdy bardziej abstrakcyjny
wyraz jest
wiązanką takich, które dałoby się narysować.

Zły
= ogień + człowiek
Spokój
= kobieta + dom
Rodzeństwo
= starszy brat + młodszy brat + starsza siostra + młodsza
siostra

Jutro
= słońce + księżyc + słońce.
Ciekawe jak
ten analityczny zapis
wpływa na ich sposób myślenia?
Nasze
jutro to całkiem po prostu dawny poranek.
Rosjanie
ciągle jeszcze mówią utro a i u nas jest
jutrzenka z jutrznią.
Rozciągnęliśmy tu znaczenie wschodu słońca na cały
dzień, przenieśliśmy je w czas przyszły a na jego
miejsce weszło rano, które wcześniej znaczyło
wcześnie.
A wcześnie...?
Ciekawe jak
takie kombinacje wpływają na nasze myślenie? A może
są jego wyrazem?
---------------------------------------
PONIEDZIAŁEK 14 PAŹDZIERNIKA
W naszym
supermarkecie zaraz przy wejściu, z prawej strony jest
stoisko z owocami i warzywami. Wydaje się to
niepraktyczne, bo na dnie koszyka łatwo można zgnieść
pomidory, winogrona czy sałatę.
Badając nawyki
klientów przekonano się jednak, że gdy kupujący wybiorą
coś ze zdrowej żywności, to potem są bardziej skłonni do
kupna czegoś tłustego i słodyczy.
Claude
Hopkins, który jako jeden z pierwszych wykorzystał
nieświadome zachowania klientów, w ciągu kilku lat zwiększył
dziesięciokrotnie sprzedaż swojej pasty do zębów. Dodał
do niej kwas cytrynowy. Powoduje on uczucie kojarzone z
czystością i tego właśnie pragnęli nabywcy.
Dowiedziono,
że 40% naszych codziennych czynności to nawyki.
Wiemy też, że
nawyk ma 3 fazy:
1-
wskazówka (wybiła godzina 12.00)
2- zwyczaj
(jemy coś)
3- nagroda
(przyjemne smaki i uczucie sytości)
Wskazówka
uruchamia zwyczaj a ten z kolei przynosi nagrodę.
Problem w tym,
że nasz mózg nie potrafi sam odróżnić, który nawyk jest zły a
który dobry. Dla niego najważniejsza jest nagroda. Z
drugiej strony, dlatego też można go oszukać i zmienić
zły nawyk jeśli zachowując ten sam wstęp (1) i
zakończenie (3) co innego wstawimy w środek (2).
Jak w kanapce.
Muszę coś
wymyślić z tym jedzeniem.
WIĘCEJ:
Charles Duhigg, Siła nawyku
-----------------------------
ŚRODA 16 PAŹDZIERNIKA
Trzeci raz
wystawiono nas
na sprzedaż
i trzeci raz
nikt nie chciał nas kupić.
--------------------------------------
PONIEDZIAŁEK 21 PAŹDZIERNIKA
Liście naszego dębu każdej
jesieni mają inny odcień. Nigdy jednak nie
widziałem takich jak tego roku. Mam za oknem wielkie
ognisko. Pojawiło się w jedną noc. Za dnia
liście były jeszcze zielone, rano już
żółte. Potem pomarańczowe
a teraz
będą brązowieć.
---------------------------
SOBOTA 26 PAŹDZIERNIKA
Na parkingu
przy Skałkach podszedł do mnie starszy pan.
Pewnie zapyta o drogę - pomyślałem - ale gdy
wyjął z torby
książkę w kolorowej okładce byłem pewien, że
to Świadek Jehowy.
-
Przepraszam, może pan zechce kupić moją książkę o
Zakrzówku? - zapytał. Ogromnie się ucieszyłem. Od lat
zapisuję różne ciekawostki o mojej dzielnicy a tu
wszystko zebrane razem.
Po krótkiej rozmowie wiedziałem już, że będę musiał
niejedno w moim blogu poprawić. Staliśmy
niedaleko rudery, o której
napisałem, że można tam jeszcze
zobaczyć cztery
drewniane wychodki
a tymczasem, były
to komórki robotników z
kamieniołomu, którzy w tym domu kiedyś mieszkali.
WIĘCEJ: Jerzy Jankowski, Zakrzówek -moja
dzielnica
drzwi w domu kamieniarzy
-----------------------------
NIEDZIELA 27 PAŹDZIERNIKA
Ludzi nieśmiałych
jest więcej niż sądzimy. Większość z nich jednak skrywa
swoją nieśmiałość.
Z naszych badań
wynika, że na świecie jest 90-95 procent ludzi
nieśmiałych.
Philip Zimbardo -
autor eksperymentu więziennego
-----------------------------
ŚRODA 30
PAŹDZIERNIKA
Dwóch dziesięciolatków
napisało podanie do burmistrza Lubonia:
Nie otrzymali
pozwolenia ponieważ ten nieużytek jest własnością prywatną.
----------------------------------
CZWARTEK 31
PAŹDZIERNIKA
Tradycja, to żywa wiara zmarłych.
Tradycjonalizm,
to martwa wiara żywych.
Jaroslav Pelikan -
teolog amerykański
-------------------------
KONTAKT
CD
listopad
|