|
NEURONAUKA
KOGNITYWNA (POZNAWCZA)
notatki do
prelekcji
Ostatnio przeczytałem trzy książki *) na temat
NEURONAUKI i chciałbym streścić zagadnienia, które wiążą się z moimi
zainteresowaniami tzn. z wiedzą o języku.
NEURONAUKA kognitywna nie ma jeszcze nawet 30
lat. Pierwszy numer pisma Neurocognitive Science ukazał się w roku 1989.
Korzysta z różnych
dziedzin badań, głównie tych dotyczących mózgu człowieka: biologia,
fizyka, językoznawstwo, filozofia, dydaktyka i symulacje komputerowe,
czyli poszukiwania sztucznej inteligencji.
Dzięki nowym instrumentom można obecnie
obrazować funkcjonowanie mózgu nawet z dokładnością do poszczególnych
neuronów i doświadczalnie sprawdzać różne hipotezy.
Na przykład rezonans magnetyczny daje
rozdzielczość ułamka milimetra.
A działa tak: najpierw silne pole magnetyczne
ustawia równolegle spiny atomów wodoru. Jest on, jak wiemy, składnikiem
H2O w komórkach naszego ciała. Następnie krótki impuls radiowy odchyla
położenie spinów. Gdy wracają z powrotem na swoje miejsce, wysyłają
sygnały elektromagnetyczne, które dają dokładny obraz komputerowy. Z
kolei funkcjonalny rezonans magnetyczny pozwala na obserwację mózgu na
żywo, w działaniu.
Największym osiągnięciem neuronauki jest
odkrycie neuronów lustrzanych. Niektórzy stawiają je na równi z
poznaniem DNA.
Zadecydował przypadek. Zespół naukowców w
Parmie badał reakcje ośrodka mózgowego F5 u makaków. Odpowiada on za
chwytanie przedmiotu i manipulowanie nim np. podnoszenie marchewki do
ust. Za każdym razem, gdy małpka wykonywała tę czynność, słychać było
specjalny sygnał. W pewnym momencie usłyszeli brzęczenie, mimo iż makak
siedział sobie spokojnie i patrzył jak jeden z pracowników je loda.
Kolejne doświadczenia potwierdziły, że pewne fragmenty mózgu nie tylko sterują naszymi
czynnościami, ale są także aktywne,
gdy na nie patrzymy. Mogą je też później odtworzyć w
całości.
Do najważniejszych książek, jakie kiedykolwiek
przeczytałem należą Metafory w naszym życiu, Georga Laykoffa
(...) Udowadnia on w niej, że
ponad 80% wyrażeń, których używamy na co dzień, ma swoje źródło w
metaforach. Przy czym metafory rozumiane są tu nie, jako figury
poetyckie tylko szeroko, jako każde ujęcie jednej rzeczy w terminach
innej.
Np. w
psalmie 23, który czytaliśmy na poprzednim spotkaniu, wiadomo było,
że nie chodziło tam o pasterza,
jego laskę, zielone pastwiska, ciemną dolinę śmierci, zastawiony stół,
namaszczenie olejkiem, itd. Były
to tylko reprezentacje całkiem innej rzeczywistości. Metafory te
powstały z doświadczenia pasterza owiec w jego otoczeniu. Wszystkie one
są tam jeszcze ujęte w jedną całość przez większą, szeroką metaforę - megaforę:
"źródło-droga-cel". Natomiast autor w pierwszej
części psalmu pisze jakby sam był owcą.
Laykoff wyróżnił 7 takich wielkich schematów
wyobrażeniowych -MEGAFOR:
1- Metafora
pojemnika - stoi u podstaw wykluczenia
czegoś, bycia u
siebie, życia na
marginesie lub w samotności, w rozpaczy, pękł gorset stylistyczny, ale
także: przy-jęcia, wy-rzucenia i
wielu podobnych wyrażeń.
2- Metafora:
góra-dół. To, co w górze jest dobre i jest tego dużo. Przykłady: podnosić
na duchu, osiągnąć
szczyt, wzrastać, w siódmym niebie, itp.
a to, co na dole, jest złe. Paradoks: inflacja
rośnie.
3- Część-całość.
4- Plan
pierwszy-tło.
5- Centrum-peryferie.
6- Połączenie.
7- Źródło-ścieżka-cel.
Dzięki neuronom lustrzanym metafory są z jednej
strony ucieleśnione - embodied, a z drugiej osadzone w
rzeczywistości - embedded. Oba te aspekty dobrze oddaje zdanie z
Ewangelii: a Słowo stało
się ciałem i zamieszkało między nami. Budowane na tym fundamencie
zdania nabierają sensu. Nie pojedyncze, oderwane słowa! Odpytywanie
słówek z języka niemieckiego przez prof. Pagaczową, było sztucznym i
mało skutecznym zabiegiem dydaktycznym. Dlatego, oprócz Radka, chyba
nikt z nas nie umiał mówić po niemiecku.
Także filozoficzny esencjalizm, czyli
poszukiwanie istoty znaczeń, w praktyce przegrał z sukcesami nauki,
która język traktuje instrumentalnie, jako środek do realizacji pewnych
zadań. Znaczeniem poszczególnych słów byłyby tu wszystkie możliwe
sposoby użycia danego pojęcia w zdaniach. Widać to w etymologii wyrazów:
calculus-kamień do odliczania owiec, kanon-patyk do mierzenia pola,
port-przełęcz.
A więc najgłębszy jest biologiczny świat
neuronowy. Na nim budowane są metafory, jako podstawa rozumienia tego,
co mówimy i piszemy. Przy pomocy zdań wysyłamy tylko fragmentaryczne
znaki o tej głębokiej rzeczywistości, która jest bogatsza i odmienna od
tego, co potrafimy powiedzieć. Mickiewicz
napisał: Język kłamie
głosowi a
głos myślom kłamie - dziś
dodałby: myśli kłamią metaforom a one neuronom. Czterostopniowe schody
kłamstwa. O ile neurony nie fałszują jeszcze samej rzeczywistości? Cała
nadzieja w wyobraźni czytelników i w ich głębi.
Język oparty na metaforach, nie musi być
dokładny. Wręcz przeciwnie, musi być niedokładny. Jeśli
byłby tak ścisły jak matematyka, porozumienie miedzy ludźmi nie byłoby
możliwe. Wtedy każda, nawet
najmniejsza pomyłka w komunikacie nadawcy, prowadziłaby do ogromnych
różnic u odbiorcy. W matematyce wielkość liczby zależy od miejsca, w
którym stoi przecinek. Natomiast w zdaniu wyjątkowo tylko może to
prowadzić do nieporozumień i w ogóle wychodzi on z użycia. (Szwedzi
stawiają przecinki tam, gdzie im się podoba).
Skoro język metaforyczny jest niedokładny, więc
musimy się domyślać, interpretować i domykać luki.
Możliwe jest też nieporozumienie, czyli bełkot wtedy,
gdy zdania:
1- nie wiążą się w całość - politycy, którzy
między sobą z zasady głoszą tezy przeciwne - bełkocą.
2- nie pasują do naszej WIEDZY
TŁA, czyli do naszych utartych schematów.
Paweł Brożek w książce "Granice interpretacji"
omawia trzy możliwe strategie wobec
bełkotu:
1- Eliminację - czyli całkowite odrzucenie
całego tekstu, puścić go mimo uszu.
2- Tolerancję - jak w anosognozji reaguje tylko
prawa półkula mózgu, słuchać jednym uchem.
3- Izolację - to znaczy stworzenie w umyśle
nowego katalogu (metafory) przy tym, który już tam jest i umieszczenie w
nim tego, co nowe.
PODSUMOWANIE
Pracując w języku, zawsze posługiwałem się nim
na wielu różnych płaszczyznach, ale prawie nigdy nie myślałem o
biologicznej, tej z neuronów lustrzanych.
Teraz trzy poziomy: 1- język mówiony-pisany,
2- metafory, 3-rzeczywistość
neuronowa, pozostaną zapisane w moim mózgu na dobre.
-------------
PRZYPISY:
0 - Spin - moment pędu cząsteczki. Może
być połówkowy-fermiony lub całkowity-bozony.
1 - Ostatnio porównano reakcje mózgów 30 ludzi
i kilkunastu psów na 200
różnych dźwięków, takich jak: hałas ulicy, płacz, śmiech, itp. Okazało
się, że odbieramy je dokładnie w tych samych miejscach, co i czworonogi.
Teraz bada się czy tak samo jest ze słowami. Właściciele psów wiedzą to
już od dawna.
2 - Chorzy na anosognozę mimo
paraliżu prawej strony ciała są przekonani, że klaszczą obiema rękami,
choć widać, że poruszają tylko jedną. Wyjaśnia się to w ten sposób:
prawa strona mózgu koduje wszystkie napływające dane a lewa na ich
podstawie tworzy większe struktury. U tych chorych nie działa prawa
półkula, ale w lewej została dawna wizja klaskania. Tak pewnie powstają
stereotypy, przesądy, ideologie, itp.
3 - Popper w dwóch tomach Społeczeństwa otwartego opisał jak
esencjalizm filozofów np. Platona i Marksa wpłynął na powstanie
totalitaryzmu. Jego wyznawcy są uwięzieni w świecie ZAMKNIĘTM.
Ludzie mają różną potrzebę uogólniania, wyciągania konkluzji, czyli DOMKNIĘCIA
POZNAWCZEGO.
4 - Ten mentalny świat neuronów zawiera w sobie
także doświadczenia,
przekazane nam podczas ewolucji. Małpy skacząc z gałęzi na gałąź,
musiały znać cel, czyli działać według całego procesu chwytania, inaczej
spadałyby na ziemię. Podobnie odruchowo, czyli bezmyślnie ja gram na
skrzypcach. Nasze dzieci przychodzą na świat z umiejętnością chwytania i
wkładania wszystkiego do buzi. Potrafią też odróżnić jeden element od
trzech, co jest podstawą matematyki. Noworodki, które odróżniają 1 od 2
i 2 od 3, zostają potem prof. matematyki :-)
Według dowodów Anny Wierzbickiej mamy także
wrodzone, potencjalne rozumienie kilkudziesięciu najważniejszych słów.
5 - Na podstawie ułamkowych danych np. wyrazu
twarzy, od-twarzamy i przeżywamy intencjonalnie całą sytuację innej
osoby. Filozofowie nazwali to EMPATIĄ.
Jej zaburzenia prowadzą do autyzmu, niemiłosiernych zachowań i
przestępstw. Czytałem też, że
można doskonalić działanie neuronów lustrzanych m.in. przez rozmowy z
obcymi i czytanie książek. Najlepszy ponoć jest Czechow.
6 - Posiadając automatyczną możliwość naśladowania,
dzieci od początku są maszynami
do imitacji.
Małpują wszystko, zanim jeszcze potrafią mówić. Zjawisko to nazwano
ZAPADKĄ KULTUROWĄ. To znaczy, że one nie mogą się cofnąć w ewolucji,
ponieważ startują z miejsca, do którego dotarli ich rodzice. Dopiero,
jako dorośli, niekiedy zawracają do czasów barbarzyństwa.
Antoni Orzech maj
2014
*) M.
Hohol, Wyjaśnić umysł 2013
B. Brożek, M.Hohol, Umysł matematyczny 2014
B. Brożek, Granice interpretacji 2014
-----------------
KONTAKT
CDN
|