|
-----------------------------
ŚRODA
1 PAŹDZIERNIKA
łabędzie
2
Brzegiem stawu
w dawnym korycie Wilgi, podszedłem bliżej
do łabędzi. Ścieżką poprzez gęste zarośla,
przez plac
pełen śmieci i popiołu po ognisku.
Samica z szóstką młodych
żerowała w trzcinie a samiec sam po drugiej
stronie. Myślałem, że się schowały przede mną a więc ze
zdjęć nic nie będzie. Tymczasem, po chwili wypłynęły,
utworzyły rząd i
przedefilowały środkiem stawu.
Na czele płynęło jedno z
młodych. Będzie z niego przywódca stada? Raczej
przywódczyni, bo on ma w dziobie stado.
-------------------------------
WTOREK 13
PAŹDZIERNIKA

Na podwórku mamy sadzawkę,
tylko łabędzi brak.
Strop nad podziemnym
garażem przeciekał. Syndyk zleciła naprawę
jakimś przypadkowym budowlańcom, którzy kilkakrotnie
rozkopywali teren dokoła murów. Smarowali je smołą, okładali styropianem a
woda i tak ciekła po ścianach w naszej
piwnicy.
Firma, którą wynajęliśmy
sami,
zaczęła wszystko od nowa. Usunęli gruz,
zerwali papę,
wokół bloków wykopali głębokie rowy i
miejmy nadzieję,
zrobili to tak, jak powinno być wykonane na początku.
Teraz, by sprawdzić czy nie ma przecieków, podwórze
zalano wodą.
Chodzimy po drewnianych
pomostach jak po sopockim molo.
------------------------------
ŚRODA 14
PAŻDZIERNIKA

Żuczek (scydosella
musawasensis), którego znaleziono w Kolumbii na grzybach w
Parku Narodowym, ma jedną trzecią milimetra długości i
jest najmniejszym niepasożytującym owadem.
Jakże małe muszą być jego
czułki i nóżki, o wewnętrznych narządach nie
wspominając!
Zdjęcie wykonane pod
mikroskopem elektronowym jest czarno-białe ale sam żuczek
tak jak jego więksi pobratymcy, ma kolor żółto-brązowy.
-------------------------------
WTOREK 20
PAŹDZIERNIKA
Bo taki jest
obecnie kierunek rozwoju, kultura jednorazowości, kupuj,
wyrzucaj, zaciągaj kredyty, dawaj zarobić bankom, wyrzucaj itd...
Nazywamy to gospodarką nadmiaru, ona służy już wyłącznie
marnotrawstwu. Żeby sprzedać ten nadmiar, wymyśla się rozmaite "antyfunkcje",
czyli wmontowuje w produkty rozwiązania sprawiające, że po dwóch latach
przedmioty są do wymiany. Złom w dom.
Elżbieta Mączyńska - ekonomistka
PS.
Strop
nad naszymi garażami od początku był jedną wielką antyfunkcją.
------------------------------
ŚRODA 21 PAŹDZIERNIKA
Dlaczego
łabędzie
pływają w rzędzie?
Bo tak jest bezpieczniej,
bo łatwiej płynąć gdy wodę pruje ten na przedzie.
Jest jeszcze jedna, mniej
oczywista przyczyna.
Ptaki potrafią spać jednym
okiem, podczas gdy drugie, otwarte czuwa. Odpoczywa
wtedy tylko połowa mózgu. Ale gdy pierwszy łabędź ma
otwarte prawe oko a ostatni lewe, to pozostałe pięć ptaków
płynących w rzędzie, może spać spokojnie na całego.
(Tylko, skąd ten ostatni
wie, które oko otworzył ten pierwszy?)
Zdolność ta nie była potrzebna
ssakom ukrytym w norach lub na drzewach,
chociaż w ekstremalnych warunkach aktywność naszego mózgu
przypomina sen półkulowy.
Być może kiedyś też byliśmy
śpiącymi półgłówkami.
----------------------------------
CZWARTEK 22 PAŹDZIERNIKA
w Skałkach
-----------------------------------
NIEDZIELA
25 PAŹDZIERNIKA
Pożyczając wyrazy z języka
angielskiego, często ich liczbę mnogą traktujemy jako
pojedynczą.
Krakers, keks, drops,
komandos, Eskimos, girls, chips, wszystkie te słowa z
końcówką -s znaczyły więcej niż jedną rzecz czy osobę. A
my rozumiemy je jako pojedynczy krakers czy keks
natomiast gdy jest ich więcej, to dodajemy polski wyznacznik
mnogości -y i mówimy krakersy i keksy.
Mamy też chipsy
i chipy.
Oba wyrazy pochodzą z tego
samego źródła wiórek ale w rzeczywistości
czipy i czipsy to zupełnie coś innego.
Szkoda, że nie przyjęła się
nasza prażynka, bo to ładne słowo, niestety,
trzykrotnie dłuższe od angielskiego.
wg Andrzeja Markowskiego
-----------------------------
ŚRODA 28 PAŹDZIERNIKA
u sąsiadów jesień
----------------------------------
CZWARTEK 29 PAŹDZIERNIKA
w Skałkach

------------------------------
PIĄTEK 30 PAŹDZIERNIKA
Z naszego domu zostały
tylko kamienie...Przyjeżdżam tam jak na grób...Dla mnie
dom, to obiekt kultu. Żeby rosły kwiaty, żeby było
ładnie...
Swietłana Aleksijewicz, Czasy
secondhand.
Koniec czerwonego człowieka
2015
-------------------------------
SOBOTA 31 PAŹDZIERNIKA
Blogera Raifa Badawiego
skazano na dziesięć lat więzienia i tysiąc batów chłosty
- pięćdziesiąt razów przez dwadzieścia tygodni.
Bito go, jak zwyczaj każe, przed
meczetem. Po
pierwszej serii był tak poraniony,
że według lekarzy, następnej nie przeżyje.
Czym zawinił?
W swoim blogu krytykował
fundamentalistyczną, religijno-państwową władzę i nie był
posłuszny ojcu, który się go wyrzekł.
Gdzie?
W Arabii Saudyjskiej.
Za cudzołóstwo, czary,
apostazję - odstępstwo od wiary - średnio co drugi dzień
wydaje się tam wyrok śmierci. Ku przestrodze głowę
skazanego nabijają na pal.

--------------------------
KONTAKT
CD
listopad
|