|
|
26 LIPCA
/
CZERWIEC
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
ROK = WYROK
Mówimy "jeden
rok", ale "dwa lata". Dlaczego?
Na początku było
"lato". Jego rdzeniem jest indoeuropejski "uel" = ciepły a bliżej,
prasłowiańska forma "liti" = lać. Grzeje i leje.
Kiedyś "lato" to
był ten okres, w którym można było pracować w polu i obejmował około 9
miesięcy.
W X w.
rozciągnął się na cały rok. Jeszcze w XVI w. pisano, że coś się
wydarzyło "lata Pańskiego", zamiast "roku Pańskiego".
W tym czasie
"rok" rozumiano zupełnie inaczej niż dziś. Słowo to pierwotnie znaczyło
"to, co powiedziane, ustalone". Ma ono wspólne źródło z "rzec".
(Np. SCS,
Ewangelie: Riecze Gospod pridczą siją - rzecze Pan przypowieść
tę).
W
staropolszczyźnie używano go najpierw na oznaczenie słownego wezwania do
sądu.
Później "rok" to
był ten okres czasu, w którym ustalony wy-rok obowiązywał, a że trwał on
zwykle 12 miesięcy, więc wyparł wzięte z przyrody określenie,
zostawiając "latom" mniej dokładne okresy czasu.
Gdy bliskie
znaczeniem wyrazy aż tak bardzo się różnią, językoznawcy nazywają to
supletywizmem (łac. suppleo - uzupełniam).

supletywizm
INNE PRZYKŁADY:
człowiek-ludzie,
dobry-lepszy, duży-większy, być-jest-są, iść-idę, ja-mnie, ona-ją,
on-jego.
Dotyczy to słów
szczególnie ważnych, można więc przypuszczać, że obawiając się pomyłki,
aby tego uniknąć, adoptowano odmienne wyrazy z innej rodziny.
QUIZ - znajdź
podstawowe formy supletywne:
tchu-, zmarł-,
łżesz-, dmę-, klnę-.
Tabela form
supletywnych dla kilkudziesięciu wyrazów w siedmiu językach.
P.S.
Bywalcy więzień
mają powiedzenie "rok nie wyrok".
Nie wiedzą, że
rok znaczył wyrok..
REWOLUCJA
JEDYNA PRAWDZIWA
W tym wieku (XX)
rozegrała się jedna jedyna prawdziwa, rzeczywista rewolucja:
mieszczańska, przemysłowa, rewolucja wolnego rynku, która uczyniła
robotnika konsumentem i podniosła masy na poziom życia klasy średniej.
Wszelkie inne
rewolucyjne eksperymenty - socjalizm, komunizm, faszyzm, marksizm
- były wsteczne, fałszywe i reakcyjne. Mieszczaństwo dało masom
najwięcej;
poziom życia
godny człowieka.
Sandor Marai,
Dziennik tom IV s. 401
...trzeba się
buntować i protestować, gdy ktoś jeden czy jakaś grupa ludzi usiłuje
zamknąć w System żywy, naturalny porządek życia. To chciałem powiedzieć,
kiedy pisałem, wszystko jedno co i o czym. To był mój temat, moje
przesłanie.
S.M. s. 425
|
SYN ANTHROPOS czyli CZŁEKOLUBNE
lepnica
poziewnik (trujący)
pępawa
dziś
10 lat temu na dachu
naszego podziemnego garażu był śmietnik. Wszędzie leżał zmieszany z
ziemią gruz i resztki cegieł. Jednym słowem było to środowisko
ruderalne. Ale już po paru tygodniach
pojawiły się kwiaty samosiejki. Trzy z nich, lepnicę, poziewnik
i pępawę uwieczniłem (zob.wyżej).
Wszystkie mają ładną grecką nazwę:
"synantropijne" co znaczy: przy-człowieku,
albo w wolnym
przekładzie, człekolubne.
My jednak nazywamy je
pogardliwie chwastami.
Najbardziej znane to
pokrzywa, łoboda, rdest i glistnik.
Policzono, że na samym
Pałacu Kultury w Warszawie rośnie ponad 100 samosiejek.
I na dachu mojego bloku
gołębie posadziły jakieś łodyżki.

Rośliny synantropijne są
odporne na suszę, sól,
deptanie, wystarczy im garstka ziemi, bo nie zapuszczają głęboko
korzeni. Do najbardziej wytrzymałych należą:
trybula leśna,
życica trwała,
wiechlina roczna
|
i babka zwyczajna

Gdy idę
nad Wilgą na skraju ścieżki co parę kroków rośnie babka. Ta
roślina o dużych liściach tuż przy ziemi nie ma żadnej szansy
wśród wysokich traw, więc znalazła sobie miejsce, które człowiek
drepcząc tam i z powrotem, oczyścił jej z konkurentów.
Skrzypy,
żmijowce i cykorie rosną nawet wzdłuż torów kolejowych zalanych
herbicydami. bo mają tam łatwy dostęp do azotu. Podobnie jak
pokrzywy przy stajniach i domach znajdywały go kiedyś w ludzkim
i zwierzęcym moczu.
(łac. herba -
trawa, caedo -
zabijać)
Św
Franciszek żądał, aby przy klasztorze zawsze zostawiano część
ogrodu nieuprawianą, by rosły w niej dzikie zioła tak, aby ci,
którzy je podziwiają, mogli wznieść myśl do Boga twórcy tak
wielkiego (wszelkiego) piękna.
Papież "Laudato
si"
Dawno już przekroczyliśmy granicę sensownego porządkowania,
betonowania i wykluczania wszystkiego co nie jest tak wielkie i
pożyteczne jak chociażby słonecznik, czy piękne jak róża?
|
10 LAT
TEMU UMARŁ LESZEK KOŁAKOWSKI

TRZY ZDANIA
Z JEGO KSIĄŻKI "JEZUS OŚMIESZONY"
Korzeniem przemiany świata jest miłość jako fakt,
jako
rzeczywista energia, którą On przelał w świat
i
której odbiciem jest ta odrobina jaką ludzie noszą w sobie.
Miłości nie można nakazać,
może
ona być tylko przekazywana, dawana.
Gdyby
jej siła mogła objąć cały świat,
wszystkie problemy byłyby rozwiązane.
WIĘCEJ
ZA OKNEM

CZWARTEK 4
CZERWCA 2009
tak pisałem:
"Od rana pada deszcz.
Chwilami mży i wtedy szyba, pokryta tysiącami kropelek, przypomina
kryształ. Niektóre krople klucząc między tymi, co już nieruchome,
osuwają się w dół i jakby się ścierały stają się coraz mniejsze, aż
w końcu zatrzymują się i one. Tylko te największe prują prosto i
zbierając po drodze inne, giną u dołu okiennej ramy.
Poi si torno all'eterna
fontana - Potem się wraca do wiecznego źródła. C.
S. Lewis, Smutek.
Widziałem podobną instalację w Bunkrze
Sztuki. Na wystawie były dzieła korzystające ze zjawiska chaosu,
tzn. procesów niemożliwych do przewidzenia. Każdy ślad spadającej
kropli jest inny, ponieważ ciągłe najmniejsze, nawet niewidoczne
zmiany, wpływają (dosłownie) na ich ruch".
Potem skojarzyłem to z naszą sytuacją w zmaganiach z oszustami, z
którymi przez 6 lat
walczyliśmy o nasze mieszkania.
Powyższy GIF nie jest dokładną
ilustracją tamtego opisu ponieważ co sekundę się powtarza a więc
spadanie kropel można przewidzieć. Jest też dość ciemny a wtedy
świeciło słońce i krople naprawdę były podobne do kryształów.
Fotografowałem z ręki, dlatego w
ruchach aksamitek widać jak oddycham.
PORZUCONA
|
 |
Siedziała przy ogródku działkowym nad Wilgą. Gdy się
zatrzymałem, by jej zrobić zdjęcie, rozciągnęła się i kilka razy
obróciła z boku na bok a potem podeszła do mnie.
Z
bliska wyglądała okropnie. Chuda, sierść wyliniała, ale
najbardziej przejmujące było jej miauczenie. Słabe, skrzekliwe,
bez żadnego wyrazu i zupełnie monotonne.
Nie
patrzyła na mnie i nie podchodziła bliżej jakby wiedziała, że
jej nie przygarnę, ale jeszcze gdzieś głęboko miała zapisaną
pamięć, że do człowieka można się zbliżyć.
Z
naprzeciwka wyszła dziewczyna z dużym psem. Przywołała go do
siebie i przypięła na smycz.
- To
przed kotem? spytałem.
-
Tak, odpowiedziała, on lubi ścigać koty.
|
KIPU
jest chyba najbardziej
niezwykłym pismem jakie wymyślił człowiek.
Są to kolorowe sznurki
wełny, na których nawiązano różniące się wielkością i splotem
węzełki. A więc jest to zapis trójwymiarowy, do czytania potrzebny
jest wzrok i dotyk.
Według hiszpańskich
kolonizatorów Inkowie w ten sposób notowali prawa własności,
rejestry ludności, przepływ towarów a także historie o dokonaniach
władców. Do naszych czasów przetrwało zaledwie 1000 takich
egzemplarzy. Ostatnio po raz pierwszy znaleziono je nie w
grobowcach, lecz wraz z kontekstem materialnym, w magazynach
orzeszków ziemnych i chili.
Ponieważ Inkowie używali
systemu dziesiętnego, najniżej nawiązane są jedności, wyżej
dziesiątki a potem kolejno setki i tysiące. Niektóre sznurki
połączono w pary i zapisy się dublują. Czasem na poziomie setek i
tysięcy dowiązano dodatkowe pasemka z supełkami a na jednym widać
ślady po rozwiązanych guzach.

Każda sekwencja zawiera
jedną lub dwie liczby stałe oraz liczbę wysoką będącą sumą
wszystkich liczb. Trwają
dyskusje czy w ten sposób zapisano podatki czy zapasy nasion pod
następne uprawy. Profesor Urton ma nadzieję, że "jeśli nauczymy się
odczytywać z kipu paprykę chili i orzeszki ziemne, to w przyszłości
może nam to pomóc przeczytać kipu, w którym zapisane są wydarzenia
historyczne",
NAZWY NASZYCH ROŚLIN
coś dla obcokrajowca:
krzywoszczeć lub rzerzuszczyca
a dla nas: podejźrzon i nasięźrzał
|
jaraj bulwiasty
ułudka lnolistna
pępawnica brodata
krzywoszczeć
przywłoka |
olbrzymka rzekoma
pokłęk jajowaty
czarcikęsik Kluka
głodek mroźny |
podejźrzon księżycowy
nasięźrzał pospolity
strzechwa bezząb
rzerzuszczyca
piaskowa |
|
ułudka |
czarcikęsik |
głodek
|

 
Inność roślin wyraża się
głównie tym, że one w zdecydowanej większości nie muszą nikogo i
niczego zabijać, by się odżywiać, wzrastać i zasiedlać, oraz tym, że
są przykute do miejsca na zawsze, są więc jeszcze bardziej
współodczuwające z otoczeniem. Muszą, Nie uciekną.
WIĘCEJ:
Urszula Zajączkowska, Patyki, badyle 2019
Z BALKONU -
słonko na dachu
Godzina 5.40
rano na zachodzie
ZŁOTOWŁOS - BIELISTKA -
WIDŁOZĄB
Mchy są jak miękkie dywany,
które pięćset milionów lat temu jako jedne z pierwszych wypełzły z morza
na pustą Ziemię i takie już zostały aż do dziś.
Bez korzeni, wodę wchłaniają
wprost przez ścianki komórek cienkich jak z bibułki. Gdy zabraknie
wilgoci, stulają się w zielone wiórka, ale wystarczy nocna mgła, by znów
zaczęły pęcznieć w bujną kępę.
Ponieważ nie mają żadnych
stwardnień, pną się w górę wspierając się o siebie nawzajem i tworzą
kolumienki, wsporniki, tarasy i balkony. Listki złotowłosu zakończone
haczykami zazębiają się jeden obok drugiego. U bielistki zaś są zwinięte
jak ruloniki papieru, przez które woda spływa do wewnątrz.
Komórki zdrewniałe, które
nadają kształty roślinom są martwe, bo popełniły samobójstwo. Apoptoza,
to zaprogramowana śmierć. Po kilku tygodniach życia, w komórce pojawia
się lignina, która zamurowuje ją od wewnątrz i znikają wszystkie żywe
składniki. W końcu rozpada się jądro i DNA. W ten sposób powstaje kora i
drewno czyli pień, konary a także siateczka nerwów liści i trzon
korzenia. W martwych i pustych labiryntach płynie woda.
Mchy to minimum życia, ale
też i samo życie. Tylko z dwóch elementów, H2O i biologicznej bibułki
ulepiły 25 tysięcy różnych kształtów zwanych gatunkami.
Miały na to wystarczająco
dużo czasu - pięćset milionów lat.
U nas najczęściej można
spotkać:
|
złotowłos strojny |
bielistka siwa |
widłoząb miotlasty |

WIĘCEJ: Urszula
Zajączkowska, Patyki, badyle 2019
|
|
27 CZERWCA
/ MAJ
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
CZEGO NIE WIDAĆ ZA OKNEM
Jerzyk, który błyskawicznie tnie powietrze,
wzburza je gwałtowniej od innych,
siłami inercji zamiesza cząsteczki, zamaże
i zaraz je chyżo za siebie wyrzuci, wypluje w wiry, pukle, zapaści
przewietrzone,
i trzeba będzie prawdziwego czasu, by powietrze wróciło do stanu sprzed
chwili,
tego względnego i pozornego porządku materii.
- Urszula Zajączkowska, Patyki i badyle 2019
A poza tym, jeden jerzyk połyka kilka tysięcy komarów dziennie.

|

A.Wajrak
Ptaków nie obchodzą ludzie, najwyżej
dyskretnie dają nam do zrozumienia swoim odsuwaniem się jak bardzo
jesteśmy agresywni. Ponieważ są tu znacznie dłużej niż my, czyli
dla nas od zawsze, jest pokusa, żeby przypisywać im to, co akurat nam
pasuje.
W swoim pierwszym eseju o ptakach wymieniałem wszystkie cechy, które
łączą je z nami: budują skomplikowane domy, w których wychowują
potomstwo, latają na wakacje do ciepłych krajów, mają skłonność do
zabawy; to była gorliwość neofity, dziś blisko mi do poglądu, że jedyne
w pełni zrozumiałe pragnienie ptaków brzmi: zostawcie nas w spokoju.
Poza oswojonymi wszystkie unikają ludzi. Doceniam to. Psy się do nas
garną, to też jest fajne, ale ptaki, które przecież są wszechobecne,
niczego od ludzi nie oczekują, są nieprzekupne, więc da się im pomagać
zupełnie bezinteresownie.
Jonathan Franzen
PARTIE CENTRALNE

Po deszczach na dębie pojawiły się młode gałęzie, ale tylko w partiach
centralnych.
Widocznie uznał, że na szczytach osiągnął już pułap.
Przyczyną są jego długie i szerokie nawet na pół milimetra naczynia
wodonośne.
Wystarczy porównać je z cewkami świerków, których średnica wynosi około
pięć setnych milimetra. Woda pokonuje w nich zaledwie jeden metr na
godzinę. W tym samym czasie dąb zdąży przepłukać całą długość drzewa.
Coś za coś. Dlatego świerki mogą pompować H2O znacznie wyżej a w zimie
łatwiej zamienić na cukier, który nie zamarza i lód nie rozsadza komórek
więc wytrzymują większe mrozy.
WIĘCEJ :
Nasz dąb
ROZDAMY DZIECIOM CIASTKA
Rozdamy dzieciom ciastka, wróblom okruszyny,
Emerytom gazety, a żebrakom grosze.
Miastu damy kwiaciarek bzem kapiące kosze
I zrobimy wszystkim imieniny.
Dostaną od nas uśmiech wszyscy - chcą czy nie chcą!
Sprzedawane szczenięta wrócimy do matek,
Wszystkie kosy od szewców wypuścimy z klatek.
Tylko - Boże kochany - co my damy szewcom?...
Bronisława Ostrowska,
Wiosna

a pod stołkiem kot
JEDNO Z NAJSTARSZYCH MIAST
Osada Catalhoyuk w Anatolii (Turcja) istniała przez ponad 1000 lat (9-8
tys. p.n.e.). Domy z wysuszonej gliny stały jeden obok drugiego a także
jeden na drugim. Do środka wchodzili przez otwór w dachu i po drabince.
W jednej izbie żyło kilka osób razem ze zwierzętami (owce, kozy).
Zmarłych chowano pod podłogą. Ulic nie było.

Tworzyli charakterystyczne figurki
symbolizujące boginie.
Duże
zagęszczenie - w szczytowym okresie rozwoju do 8 tysięcy mieszkańców -
było przyczyną chorób zakaźnych i przemocy. Na wielu czaszkach znać
ślady uderzenia tępym narzędziem. W późniejszym okresie istnienia
Catalhoyuk jego mieszkańcy więcej chodzili.
Miasto upadło gdy wyeksploatowali środowisko naturalne.
Część
rolników z Anatolii przywędrowała do Europy przynosząc ze sobą
umiejętność uprawy roli.
Zob. niżej: WYJśCIE Z RAJU.
OBCIACH
Niedawno
pisałem
o nieprawdopodobnych osiągnięciach człowieka:
- noworodki przeżyją więcej niż osiem dekad,
- sklepy są przepełnione żywnością,
- czysta woda pojawia się jak na pstryknięcie palca,
- ścieki podobnie znikają
- lekarstwa likwidują bolesne infekcje,
- itp...
Dziś z kolei czytam jaką cenę przyszło za to zapłacić.
W tym samym czasie wymarło 571 gatunków roślin.
To jest dwa razy więcej niż zwierząt, które wytrzebiliśmy co do nogi. Na
liście tych cudów przytoczyłem, że "ścieki znikają na pstryknięcie
palca". Tak, ale ten wybitny autor nie zauważył, iż po oceanach pływa
zatrute przez nas "martwe morze" wielkie jak cała Polska.
Naukowcy zbadali i opisali 2 miliony żywych stworzeń, połowa z nich
jest zagrożona wyginięciem. Najbardziej żal mi małych lotników, owadów,
z których co dziesiąty padnie w najbliższych dekadach. a przecież od
rana do nocy (a niektóre nawet i dłużej - zob. niżej - ćmy), wytrwale
pracują dla nas.
To jest już szóste wielkie wymieranie. Poprzednią katastrofę spowodował
upadek planetoidy, która zmiotła z Ziemi dinozaury i trzy czwarte innych
gatunków zwierząt. Teraz to my jesteśmy przyczyną. Nasza zachłanność i
głupota. albo raczej odwrotnie, głupota i zachłanność, bo z tej
pierwszej wywodzi się ta druga.
Głupotą jest wielbienie wzrostu PKB.
Że musimy gonić innych? Tak, ale to wyścig stada baranów cwałujących na
skraj przepaści.
Albo, że sukcesem jest większy dom, większy sklep, większy samochód,
więcej wszystkiego?
To tylko obciach ludzi, którzy nie znają świata i nie widzą, co się na
nim dzieje.

Zdjęcie Ziemi wykonała załoga Apollo 17.
To najczęściej reprodukowany obraz na świecie.
PS.
Nie jestem religijny, ale wiem, co jest napisane w Biblii, i sądzę, że
jej autorzy, kiedy pisali o "rajskim ogrodzie", co prawda myśleli o
dolinie Tygrysu i Eufratu, bo tylko o niej wiedzieli, ale moim zdaniem
cała Ziemia jest rajskim ogrodem. Dostaliśmy raj, żeby w nim zamieszkać.
Myślę o tym codziennie.
- Alani Bean, był na Księżycu
WIĘCEJ: Franciszek,
Laudato si

Walt Whitman ŚPIEW O SOBIE
świat obchodził się ze mną łagodnie: nie biorę pod uwagę lamentów.
Nie mam z nimi nic wspólnego...
Daleko w dole widzę ogromną Nicość pierwotną i wiem, że tam byłem; Oczekiwałem
niewidzialny i spałem w letargicznej mgle;
Zyskiwałem na czasie i nie szkodziły mi dymiące węgle...
Epoki przekazywały mnie z pogodą niestrudzonych wioślarzy...
Pokolenia prowadziły mnie do chwili, gdy matka wydała mnie na świat;.. Wszystkie
siły łączyły się by utworzyć mnie i uradować.
I stoję na tym lądzie ze swoją hardą duszą.
tłumaczył Artur Międzyrzecki
MADE IN SWEDEN
Wszyscy Szwedzi zwracają się do siebie przez "ty" ("du"). Pamiętam dokładnie
moment gdy powiedziałem tak do starszej o 10 lat nauczycielki języka
szwedzkiego. Jechaliśmy samochodem i musiałem ją zapytać, czy będzie już
wysiadać? Teraz z kolei uczę się mówić do każdego "pani", "pan". Jeśli są młodzi
jak mój sąsiad, czy dziewczęta zza lady, bawi mnie to jakbym mówił do nich
"wasza wysokość". Skandynawowie "panem" - "Herre" nazywają tylko Boga.
Wcześniej zwracali się do siebie przez Ni (wy), które powstało z połączenia
końcówki czasownika i średniowiecznej formy 'I" np. saden I (mówię tobie). "Du"
było sposobem wyrażania poufałości. Przez cały XIX wiek debatowano nad tym "Ni"
ponieważ tak zwracali się przełożeni do podwładnych, lub urzędnicy do obywateli
a Szwecja stawała się najbardziej równouprawnionym krajem świata. W rezultacie
ludzie starali się mówić bezosobowo: "czy podać kawę?", "czy potrzeba więcej
cukru?".
Członkowie dominującej przez lata Socjaldemokracji mówili do siebie "ty". Dawne
"wy" uznali za pozostałość społeczeństwa klasowego. Ludzie zaczęli się też
spotykać w różnych sytuacjach, w kolejkach, w poczekalniach, na arenach
sportowych gdzie status nie miał żadnego znaczenia i "ty" było rozwiązaniem.
Teraz nawet hymn narodowy zaczynają "Du gamla, du fria..." dosłownie: "Ty stara,
ty wolna...". Dla nas to brak szacunku wobec ojczyzny, więc tłumaczymy: "O,
dawna, o, wolna..." .."

WIĘCEJ: Elisabeth
Asbrink, Made in Sweden. 60 słów,
które stworzyły naród 2019
SFOTOGRAFOWANO CZARNĄ DZIURĘ
Dokładniej, krążące wokół niej fotony, które wirują po orbitach wyznaczonych
przez zakrzywioną przez nią czasoprzestrzeń.

Na podstawie danych, z których powstało to zdjęcie obliczono, że
czarna dziura ma masę 6,5 miliarda razy większą niż Słońce. Potwierdzają
to także wcześniejsze pomiary.
Galaktykę M87, w której ona istnieje, dzieli od Ziemi 55 milionów lat
świetlnych a więc tak długo zmierzał do nas ten obraz. Sam środek tego
obwarzanka, to tajemnicza osobliwość, której nie potrafią rozjaśnić
żadne znane prawa fizyki.
Naukowcy pracują także nad fotografią czarnej dziury, wokół której
krążą gwiazdy naszej Galaktyki. To o wiele trudniejsze zadanie, bo jest
ona tylko 4 miliony razy większa od Słońca.
Dziwnie brzmią słowa ludzkiego języka w zderzeniu z kosmicznymi
liczbami. Bo czyż można powiedzieć, że gdzieś zmieściłoby się "tylko" 4
miliony gwiazd?
27 MAJA
/
KWIECIEŃ
/
BLOG 2009-2016
/
KONTAKT
|
|